Strict Standards: Non-static method FlatFiles::getInstance() should not be called statically in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/index.php on line 32

Strict Standards: Non-static method TplParser::getInstance() should not be called statically in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/index.php on line 33

Strict Standards: Non-static method Files::getInstance() should not be called statically in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/index.php on line 36

Strict Standards: Non-static method FlatFiles::getInstance() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/core/files.php on line 142

Strict Standards: Non-static method Pages::getInstance() should not be called statically in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/index.php on line 37

Deprecated: Function ereg_replace() is deprecated in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/libraries/Trash.php on line 96

Strict Standards: Non-static method TplParser::getInstance() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/core/files.php on line 52

Strict Standards: Non-static method TplParser::getInstance() should not be called statically, assuming $this from incompatible context in /home/users/siwznak/public_html/fundacja.znak.org.pl/ucho/core/pages.php on line 47
Wiadomości - Uchodźca mój dobry sąsiad

Wiadomości

Wsparcie dla projektu udzielone przez Islandię, Lichtenstein i Norwegię poprzez dofinansowanie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego, a także budżetu Rzeczpospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych

 


 


 

Ksenofobia młodych Włochów

(2010-02-22 17:05:55)

 

Blisko połowa młodych Włochów deklaruje wrogość wobec imigrantów. „Niech media przestaną szerzyć stereotypy o obcych jako głównym źródle przestępczości” – apeluje szef parlamentu Gianfranco Fini. O problemie pisze Tomasz Bielecki w „Gazecie Świątecznej”.

 

Konflikty między Włochami a imigrantami coraz częściej przeradzają się w otwarte i krwawe bójki (w ciągu ostatnich dwóch lat zanotowano ok. 300), a czasem – jak niedawno w południowowłoskim Rosarno – w wielogodzinne walki uliczne, które skończyły się przegnaniem wszystkich cudzoziemców z miasta.

 

Tłem wszystkich tych aktów przemocy wydaje się być obustronna niechęć, od dawna opisywana przez socjologów. „Najpopularniejszym sportem w Rosarno jest weekendowe tłuczenie obcych. Włoscy chłopcy w każdy poniedziałkowy poranek licytują się w autobusach szkolnych, ilu imigrantów udało im się pobić” – pisał Marco Rovelli w książce Servi na kilka miesięcy przed zamieszkami w Rosarno.

 

Gianfranco Fini (były postfaszysta, obecnie umiarkowany konserwatysta) postanowił działać: jako szef Izby Deputowanych ogłosił w czwartek w parlamencie wyniki pierwszych szerokich badań nad ksenofobią młodych Włochów (19-29 lat). Według sondaży, 46 proc. z nich ma wrogi stosunek wobec imigrantów. W tej grupie 15 proc. przyznaje się otwarcie do fobii wobec Rumunów, Romów i Albańczyków, 10 proc. – do rasizmu, a 20 proc. pragnie, by przybysze mieszkali daleko, najlepiej w ogóle poza Włochami.

 

Młodzi są znacznie mniej tolerancyjni od swoich rodziców. Ubiegłoroczne badania nastrojów u wszystkich Włochów wypadły znacznie lepiej – ok. 80 proc. opowiadało się bowiem przeciw osobnym dzielnicom dla obcych i za pełnią praw wyborczych dla legalnych imigrantów. Socjolodzy z ośrodka SGW tłumaczą, że jedną z przyczyn radykalizacji młodzieży jest duża aktywność ugrupowań rasistowskich we włoskim internecie. Podczas badań zleconych przez parlament odkryto tysiąc grup rasistowskich i ksenofobicznych obecnych na włoskich stronach portalu Facebook. Około 350 z nich to nieformalne ruchy antymuzułmańskie.

 

Choć współrządząca Włochami partia Liga Północna regularnie wzywa do masowych deportacji imigrantów, to byłoby to nie tylko niehumanitarne, lecz także – pisze Tomasz Bielecki – fatalne dla gospodarki. Obcy (zarówno z UE, jak i spoza nią), którzy stanowią ok. 7 proc. wszystkich mieszkańców, wytwarzają ponad 12-14 proc. włoskiego PKB, a ponadto ratują lokalną demografię.

 

„Na integrację imigrantów nie ma żadnych cudownych sposobów. Nauka włoskiego, wspólna edukacja, prawa wyborcze. I rozsądek mediów, które nie powinny nakręcać histerii wokół imigranckiej przestępczości” – mówił Gianfranco Fini. (Za „Gazetą Wyborczą”)

 

 


 

Młodzi uchodźcy w radomskich szkołach

(2010-01-04 09:44:50)

 

Ponad 40 młodych uchodźców uczy się w podstawówce nr 23 i w gimnazjum nr 2. w Radomiu. Radzą sobie, są akceptowani, ale często nie mają motywacji do nauki. Jest to jeden z podstawowych problemów również w innych szkołach w Polsce, gdzie uczą się uchodźcy.

Prawo do bezpłatnej nauki w szkołach wszystkich szczebli gwarantują dzieciom uchodźcom konwencja praw dziecka i Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Szkoły, w których są tacy uczniowie, powinny zorganizować dla nich dodatkowe zajęcia z języka polskiego, żeby ułatwić im start w nowym środowisku. W Szkole Podstawowej nr 23 przy ul. Gajowej uczy się teraz ponad 30 dzieci uchodźców, nie tylko Czeczenów, ale też Gruzinów czy Inguszów. To na pewno nie wszyscy młodzi mieszkańcy ośrodka dla uchodźców.

- Jest duża rotacja, dzieci przyjeżdżają i wyjeżdżają - opowiada Izabela Leśniewska, dyrektorka podstawówki. Nie przypomina sobie sytuacji, w której taki uczeń przeszedłby edukację od pierwszej do szóstej klasy w jednej szkole. - To nie jest jedyny problem. Rodzice są zajęci poszukiwaniem pracy, staraniami o status uchodźcy, codziennymi problemami. Sprawa edukacji dzieci często schodzi na drugi plan. Rodzice dzieci, które chodzą na zajęcia, interesują się ich postępami w nauce, przychodzą do szkoły, kiedy jest taka potrzeba, wyjaśniają powody rówieśniczych nieporozumień.Nieporozumienia zdarzają się jak w każdej grupie dzieci, ale rozwiązujemy je na bieżąco - twierdzi Leśniewska. - Z moich doświadczeń wynika, że najłatwiej do nowego otoczenia dostosowują się najmłodsze dzieci, wśród nich konfliktów jest mniej.

Podczas rozmów z dyrektorką szkoły mieszkańcy ośrodka zwracają uwagę na panujące tam warunki i na to, że mają one ogromny wpływ na ich dzieci. - Kilkuosobowe rodziny mieszkają w niewielkich pokojach - mówi Leśniewska. - Matki często opowiadają, że jest w nich tak ciasno, że nie można rozpakować dziecięcych zabawek. Kilkulatki nie mają się gdzie bawić, plac wokół ośrodka nie jest zagospodarowany. Naturalną ruchliwość dzieci wyładowują w szkole. Mali Czeczeni często walczą między sobą, ale to próba sił wynikająca ze zwyczajów, nie można jej mylić z agresją - dodaje.

Dyrektorka Publicznego Gimnazjum nr 2 Ewa Świdzikowska ma podobne spostrzeżenia. Uczniowie przychodzą i odchodzą, teraz w szkole jest dziewięcioro uchodźców. Ich rodzice współpracują ze szkołą. - Czeczeni czy Gruzini sprawiają takie same problemy wychowawcze jak polskie nastolatki - mówi. - Ale mają zdecydowanie mniejszą motywację do nauki, często udają, że nie znają języka, nie chcą chodzić na dodatkowe zajęcia z polskiego, organizowane tylko dla nich. Chłopcy w tym wieku czują się już mężczyznami, chcą sami o sobie decydować. Dodaje, że nie obserwuje agresywnych zachowań wśród uczniów. - Dzieci z pełną akceptacją przyjęły fakt, że jedna z dziewczynek na co dzień chodzi w chuście na głowie - mówi. - Rozumieją, że to dla niej ważne ze względów religijnych.

 

Co trzeba zmienić w polskiej szkole, żeby dzieci uchodźców czuły się w niej dobrze i chciały się uczyć? - Potrzebne są rozwiązania systemowe, szkoły często nie są przystosowane do przyjęcia tak dużej liczby obcokrajowców - mówi Leśniewska. - Brakuje nauczycieli asystentów, którzy pomogliby dzieciom przejść przez najtrudniejszy, pierwszy okres, zanim poznają język, polską kulturę. Od tego zależy ich dobry start. (za Refugee.pl)

 

Strony: « Poprzednia 1 2 3 4