powrót

IV Zjazd Gnieźnieński Quo vadis Europo?

Spotkanie ruchów i organizacji katolickich; Gniezno 15-16 marca 2003

Znaczenie Zjazdu Gnieźnieńskiego.

Najpierw trzeba zauważyć, że zainteresowanie nim przekroczyło wszelkie oczekiwania, zarówno co do ilości uczestników jak i uczestnictwa bardzo ważnych osób z kraju i zagranicy, a także obsługi medialnej (ok. 700 uczestników, 126 organizacji, ponad 80 dziennikarzy).

Po drugie przełamana została praktyczna reguła sprowadzania tematyki do spraw gospodarczych, a nawet zawężania jej do dopłat dla rolników. W Gnieźnie patrzyło się na europejską integrację znacznie szerzej, z wielu punktów widzenia, kładąc nacisk na jej kulturowe i duchowe wymiary - doceniając fundamentalną ważność praw człowieka i nie ograniczając się do zagadnienia traktatu konstytucyjnego. A także myśląc o całej Europie, nie tylko o obecnej czy rozszerzonej Unii Europejskiej. Bardzo ważny był udział gości zagranicznych i sposób ujmowania przez nich tematyki europejskiej. Oni najczęściej liczyli na przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, liczyli na wzmocnienie ich działań zmierzających zarówno do pełnego i praktycznego uznawania praw i obowiązków człowieka jak i doceniania wpływu chrześcijaństwa na kształtowanie się cywilizacji europejskiej oraz znaczenia religii dla wychowania i kształtu życia społecznego. Te ich oczekiwania wobec Polski współgrały z szeregiem polskich wystąpień - może najbardziej z głosem prof. Jerzego Kłoczowskiego, który mówił o dziejach Europy, o specyficznych wartościach polskiego chrześcijańskiego humanizmu ("od Włodkowica do Wojtyły") i o naszych zadaniach - co spowodowało owację na stojąco. Warto jeszcze zwrócić uwagę na to, że pomysł, program i organizacja były dziełem środowisk katolików świeckich (od "Forum Świętego Wojciecha" zaczynając), że udało się w znacznej mierze przełamać rozmaite "izolacjonistyczne" przyzwyczajenia czy uprzedzenia. Wszystko to razem dało rzecz bardzo dzisiaj cenną - atmosferę nadziei. Oby jej nie zmarnować! Trzeba więc zrobić bardzo dużo aby niosące tę nadzieję głosy ze zjazdu dotarły najszerzej, aby weszły w nasze parafie. I żeby stał się on zachętą i wzorem dla dalszych inicjatyw.